piątek, 15 marca 2013

Zazdrość i to nie u dzieci

Jedna z wczorajszych dyskusji na portalu FB w naszej grupie Dubeltówki popchnęła mnie do pewnych rozmyślań na temat zazdrości.

Temat zazdrości to temat rzeka. Bo odmian tego stanu jest wiele od zazdrości o ukochanego do po eks (to trzeba mieć obsesję), aż do zazdrości o posiadanie czegokolwiek czyli jakbym to powiedziała pospolicie "o byle co" czyli obojętne co tyle, że "ja tego nie mam, a ktoś tak".

Otóż zwyczajne zapytanie dotyczące opinii na temat kolorystyki ścian oraz kafli na podłodze skończyło się  aferą i atakiem na dziewczyny, które chcąc pomóc w doborze wstawiły kilka zdjęć swoich domów. Nie były to pałace, ani wielkie posiadłości, tylko zwyczajne wychuchane domki, na które pewnie wraz z małżonkami musieli sporo pracować. Zarzucono im chwalenie się gdy inne osoby nie mają domów i nie mogą się pochwalić.... Mało tego padło oskarżenie, że osoby które mają tak ładnie i czysto w domu terroryzują dzieci, które w ich mniemaniu nie mogą dotykać ścian, sprzętu itd. Wywołała się burza i słusznie. Osobiście w życiu nie pomyślałabym, że ktoś jak samochwała w takiej intencji załącza zdjęcia, a nawet jeśli robiłby to żeby się pochwalić to generalnie mam to w... nie powiem gdzie i ominęłabym takie posty a już nigdy nie napisałabym nic na ten temat i to w tak niegrzeczny sposób.

 Jak różne ludzie prezentują postawy wobec jakże błahych spraw. Wśród odbiorców tych wpisów wyróżniłabym osoby, które:
- czerpią inspirację z czyiś pomysłów
- oglądają z czystej ciekawości ("ciekawe jak ma w chacie")
- obojętnie mijających wpis
- dopatrujących się dwuznaczności i wyszukujących problem z niczego ("bo na pewno uważają się za lepsze  bo mają lepiej niż ja i się chwalą")

Tak naprawdę przypadek chciał, że pytanie padło i dziewczyny pomogły doradzając i wklejając zdjęcia jak mają w domu - czy nie bzdura robić o to aferę? Kłótnia na całego, odpowiedzi setki. 

Jak wiele osób stwierdziło, w naszym społeczeństwie niestety wciąż pokutuje zasada, że taki ludek jeden z drugim lepiej się czuje jak ktoś ma gorzej. To zwykła zazdrość a z czego wynika? Należałoby się zagłębić w tajniki psychologii. Na moje wyczucie z niskiego poczucia własnej wartości. 

Pogrzebałam w necie a jak i co znalazłam? Cechy, które cechują ludzi o niskim poczuciu własnej wartości:
- nie dostrzeganie szans jakie pojawiają się w życiu i obawa przed ryzykiem
- zazdrość na każdym kroku spowodowany tym, ze mają negatywny stosunek do siebie i przez to myślą, że inni patrzą na nich w ten sam sposób
- nieufność, napięcie, podejrzliwość
- niepokój i nienaturalne zachowanie (nie akceptują siebie więc myślą, że inni też)
- obgadywanie (jeżeli ja nie mam wszystkiego to dlaczego inni mają)
- szukanie wad u innych
- karmienie umysłu  telenowelami, wiadomościami, smutnymi piosenkami (utożsamianie się z bohaterami)
- brak czasu dla siebie (nie rozwijają talentu, gdyż uważają, że nie są wystarczająco zdolne)

Chyba trochę pasuje do powyższej sytuacji. Tak naprawdę łączy nas tylko fakt, że wszystkie mamy bliźniaki, w ogóle się nie znamy i jesteśmy na forum tylko dla przyjemności. Więc po co to psuć? :)

PS. Jak pomyślę o niektórych prywatnych sprawach i osobach, które wtrącają się w nasze życie zamiast żyć swoim to zdecydowanie uważam, że też mają problem z poczuciem wartości, stąd kreowanie siebie na super zajebistą babkę wśród znajomych, oczernianie innych i udowadnianie, że się jest tak samo fajnym lub lepszym.


A moje dzieci dostały nową zabawkę i mama ma chwilę spokoju :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz